Blog

01Lip

Renowacja posadzek- KLEJE TENAX, KLEJ AKEMI, ŻYWICOWANIE

Pierwszym krokiem ku renowacji kamiennej posadzki jest naprawa ubytków w powierzchni kamienia. Wbrew pozorom sprawa jest prostsza, jeżeli mamy do czynienia z fantazyjnym, wielobarwnym kamieniem. Komplikuje się, kiedy powierzchnia wymagająca naprawy jest jednobarwna.
Jednym ze sposobów naprawy uszkodzonej powierzchni jest tzw. „flekowanie”. To czynność polegająca na wycięciu uszkodzonej powierzchni i wstawienie w to miejsce dopasowanego kawałka o takiej samej albo bardzo zbliżonej barwie.

Innym, o wiele prostszym sposobem, jest uzupełnienie ubytku przy pomocy specjalnej szpachli poliestrowej lub epoksydowej. Na rynku dostępnych jest wiele tego typu szpachli w konkretnych barwach oraz transparentnych. Do tego można skorzystać ze specjalnych barwników, które pozwalają na zabarwienie masy dowolnym kolorem w celu uzyskania pożądanego odcienia. Szpachle takie mogą być gęste lub w stanie płynnym. Występują w postaci masy właściwej i dodawanego oddzielnie utwardzacza. Zaznaczyć należy, że w pracy z takimi produktami należy ściśle stosować się do proporcji podawanych przez producenta. W niektórych przypadkach przekroczenie zalecanej dawki może poskutkować zmianą odcienia zastosowanej szpachli. Natomiast zbyt mała ilość spowoduje, że szpachla nie utwardzi się.

Na tym etapie walki o piękno posadzki poddanej renowacji w zasadzie liczą się w Polsce dwie wiodące firmy, które opanowały rynek „szpachlarski”. Oferowane przez nie produkty w stopniu wystarczającym zaspokajają potrzeby firmy zajmującej się pracami renowacyjno-konserwatorskimi.

Ubytek, który ma być uzupełniony przy użyciu szpachli, musi zostać oczyszczony z zanieczyszczeń i elementów słabszych, bądź luźnych, które i tak wykruszyłyby się podczas kolejnego etapu pracy. Oczyszczenie odbywa się za pomocą miniszlifierki zaopatrzonej w odpowiedni frez albo przy użyciu młotka i dłutka. Wszystko w zależności od konkretnej sytuacji.
Przygotowany w ten sposób otwór musi być suchy, aby szpachla wystarczająco mocno uchwyciła się powierzchni kamienia. Przy większych ubytkach szpachlę należy nakładać warstwowo. Po częściowym uzupełnieniu czekamy kilka minut, aż materiał zacznie twardnieć i nakładamy (lub nalewamy) kolejną warstwę do momentu, aż szpachlowana powierzchnia odrobinę wystaje ponad powierzchnię posadzki.

Jest jeszcze jedna, prosta metoda uzupełnienia ubytku. Od kilku lat dostępne są dla kamieniarzy szpachle „na gorąco”. Występują w kilku podstawowych kolorach i służą do uzupełniania niewielkich ubytków w kamieniu. Przydają się w sytuacjach awaryjnych, ale nie nadają się do profesjonalnego użytku. Można je zastosować w miejscach trudno dostępnych, z daleka od ciągów pieszych – np. bezpośrednio przy ścianach, w narożnikach i zaułkach. Szpachli tego typu nie da się wyszlifować i zawsze pozostają porowate. To sprzyja ich brudzeniu się. Żartobliwie można powiedzieć, że ograniczony wybór kolorów nie ma znaczenia, bo po przejściu kilku osób zaprawka i tak zmieni kolor na czarny. Oczywiście nie ma to większego znaczenia przy powierzchni wielobarwnej, kolor nie jest aż tak bardzo istotny. Z powodzeniem można tego typu półśrodek wykorzystać na powierzchniach pionowych: na ścianach, kolumnach, filarach itp.
Szpachlę „na gorąco” należy najpierw rozgrzać do wysokiej temperatury, a następnie uzupełnić nią ubytek. Później zeszlifować. Jeśli nie planujemy szlifu, powierzchnię można wyrównać przy użyciu ostrej skrobaczki.
Czasami, kiedy mamy do czynienia z dużą ilością bardzo małych ubytków w powierzchni posadzki, możemy zalać je żywicą epoksydową. Warto użyć żywicy o dłuższym czasie schnięcia – da nam to czas na spokojne i dokładne rozprowadzenie jej po większej powierzchni. Możemy też posłużyć się środkami na bazie polimeru, który skutecznie zaklei niewielkie otwory w powierzchni.
Powyższe sposoby walki z ubytkami w kamieniu można skutecznie stosować zarówno na powierzchniach marmurowych, jak i granitowych. Nadają się również do naprawy lastryka.




Może zdarzyć się, że niektóre płyty kamienne są ruchome i wymagają ponownego przyklejenia. W tym celu należy je wyjąć, oczyścić powierzchnie i ponownie przykleić. Do klejenia możemy użyć wielu środków, w tym tej samej szpachli, która służy do uzupełniania ubytków. Skutecznie można nią także uzupełnić spoiny między płytami. Dobór środków jest uzależniony od konkretnych warunków, dlatego wymaga to odrobiny doświadczenia i wprawy.
Jeśli odnawiana posadzka ma spoiny między płytami, to przed rozpoczęciem poważniejszych prac renowacyjnych należy je uzupełnić lub wymienić. W tym celu należy usunąć starą spoinę lub jej część, zwłaszcza jeśli jej kondycja jest widocznie nadwyrężona. Możemy skorzystać z miniszlifierki, bruzdownicy lub zwykłego skrobaka do fug. Potem uzupełniamy spoinę, najlepiej masą epoksydową.
Po zakończeniu prac związanych z ubytkami możemy przystąpić do szlifowania powierzchni. Na tym etapie część świeżo uzupełnionych szpachlą ubytków może się ponownie odłupać. Mogą też powstać nowe luki w kamieniu na skutek wykruszenia się słabszych elementów skały. Jeśli więc zachodzi taka konieczność, należy ponownie oczyścić powstałe ubytki i powtórzyć czynności związane z naprawą powierzchni.
Jeśli kamień wykrusza się również w końcowym etapie prac związanych ze szlifowaniem, możemy zastosować szpachlę „na gorąco”. Nie będzie ona wymagała ponownego szlifowania tej części posadzki. Jeśli miejsce wyszczerbienia kamienia nie pozwala na użycie tej metody, musimy zastosować szpachlę epoksydową lub poliestrową i ponownie wyszlifować dany fragment powierzchni. Tyle tytułem wstępu. Szczegóły i opisy konkretnych przypadków postaram się przybliżyć Państwu w kolejnych artykułach. Opiszę również, jakich środków używać i w jaki sposób je stosować.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. Polityka cookies